Podczas pierwszego dnia 9. Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstwo w Katowicach odbyło się kilka debat i paneli dyskusyjnych na tematy związane ze wsparciem firm tego sektora. Jednym z takich spotkań była dyskusja na temat tego, jak uczynić miasto lepszym miejscem dla biznesu. Wzięli w niej udział m.in. przedstawiciele władz kilku miast województwa śląskiego.

16 października, oficjalnie rozpoczęto trwający trzy dni Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach. W salach Międzynarodowego Centrum Kongresowego aż do piątku, 18 października, odbywać się będą liczne debaty i panele dyskusyjne na przeróżne tematy dotyczące firm z tego sektora. Jedną z takich debat była dziś dyskusja na temat tego, jak uczynić miasto lepszym miejscem dla biznesu. W spotkaniu brali udział m.in. przedstawiciele władzy z kilku miast w woj. śląskim.

– Dobry klimat dla biznesu. Czego oczekują przedsiębiorcy od samorządów? Jakie są bariery współpracy na linii biznes – samorząd? Jaka jest rola samorządu gospodarczego w rozwoju gospodarczym miasta? I w końcu: jak budować markę, by przyciągnąć kapitał? – na takie pytania próbowali między innymi odpowiedzieć paneliści.

Jak mówił Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic, chodzi o to, by w maksymalnym stopniu integrować środowisko i współpracować z przedsiębiorcami. – Trzeba zrobić wszystko, by można było łatwiej pokonywać bariery, z którymi się spotykają, a później stwarzać dla nich warunki, których wymagają – podkreślał. – Staramy się z każdym rozmawiać, każdemu pomagać na tyle, na ile jest to możliwe, nie różnicując wielkości tego przedsiębiorcy. Ilość podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w Katowicach, a jest to blisko 50 tys. przy liczbie mieszkańców ok. 300 tys., pokazuje, że katowiczanie są przedsiębiorczy i łączą swoje plany biznesowe z tym miastem – mówił wiceprezydent.

Później Sobula podkreślał, że nie jest to jednak zasługa miasta. – To przede wszystkim ich ciężka praca, a my będziemy robić, co w naszej mocy, by ta tendencja się utrzymała. Z pokorą pochylimy głowę, jeśli będą problemy czy sprawy, które trzeba zmienić, poprawić. Z pewnością jest takich kwestii sporo. Trudno być jednak sędzią we własnej sprawie, muszą na ten temat wypowiedzieć się sami przedsiębiorcy – dodawał.

O sytuacji w tej dziedzinie wypowiadał się również Tomasz Zjawiony, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach. – Na Śląsku mamy dosyć dobrą sytuację jako samorząd gospodarczy, ponieważ samorządy tutaj rozumieją przedsiębiorców i podchodzą do biznesu bardzo otwarcie, za co dziękuję – mówił. – Pracujemy przy różnych programach, które przedsiębiorcom proponujemy i nie mamy żadnego problemu z tym, by przystępowali do nich również samorządowcy. Zresztą ich obecność na Europejskim Kongresie Małych i Średnich Przedsiębiorstw pokazuje, że reagują na nasze prośby i wezwania. Nie mamy problemu z komunikacją, ani chęcią do współpracy, a to już duży sukces – dodawał.

O barierach we współpracy z biznesmenami mówił też prezydent Dąbrowy Górniczej, Marcin Bazylak. – Mamy dużo ograniczeń, ale bardzo mocno staramy się, by je niwelować. W samorządach jest świadomość wspólnego bytu i wspólnych celów, dlatego dobrze, że przedsiębiorcy się rozwijają i mówią o tym, jakie bariery napotykają – mówił prezydent. – Cenię ludzi otwartych, którzy mówią, czego chcą. My, jako samorządowcy, nie możemy zaś zamykać się w urzędach, musimy wyjść do tych ludzi i razem szukać rozwiązań. Mamy tego pełną świadomość – dodawał.

EKMŚP w Katowicach potrwa do piątku, 18 października.

Źródło: Dziennik Zachodni